Skip to content

dawno mnie tu nie było ciąg dalszy :)

15 Sierpień 2014

wcale mnie tu nie ciągnie, odzywam się czasem na fejsie, zapraszam🙂

dawno mnie tu nie było

5 Czerwiec 2014

Jeżeli jeszcze ktoś tu zagląda to informuję, że u mnie wszystko w porządalu🙂

droga na The Burren

27 Luty 2014

road flooded

Kazik na Żywo w Dublinie

11 Luty 2014

Koncert Kazika w Dublinie odbył się w Button Factory na Temple Bar. Dostałem wrażenia takie jak się spodziewałem, najwyraźniej starzeję się razem z Kazikiem czyli wcale. Chociaż dla wygody zająłem strategiczne miejsce na balkonie, skąd widać i słychać było bardzo dobrze i nikt się nie rozpychał jak tam na dole🙂 Było ciemno, było głośno, było szybko i było bardzo dobrze. Próbowałem coś nagrać komórką ale mikrofon nie dał rady, jak ktoś chce to niech próbuje posłuchać🙂

Przed bisami Kazik jak zwykle powiedział: „Nie było by was – nie było by nas”.

SAMSUNG

Linka do tubki

pierwsza lekcja irlandzkiego

25 Styczeń 2014

Języka irlandzkiego zacząłem się uczyć jakiś czas temu, początkowo od syna a później internetowo. Ale w końcu przychodzi ten czas, kiedy trzeba oderwać się od komputera i pójść między ludzi. Taka okazja trafiła się kiedy przeczytałem ogłoszenie, że w pobliskiej wiosce rozpoczną wkrótce się lekcje irlandzkiego. Zapisałem się wtedy i wczoraj włąśnie poszedłem.

Spotkanie było w miejscowej bibliotece, w czasie kiedy biblioteka oficjalnie jest zamknięta. Zgodnie z instrukcjami zawartymi w ogłoszeniu zapukałem w określony sposób. Drzwi się otworzyły i powitał mnie brodaty bibliotekarz. Minąłem wszystkie regały z książkami i usiadłem w kąciku dla gospodyń wiejskich. Przy długim stole używanym zapewne na codzień do dziergania makatek siedziało już kilka osób. Przywitałem się tradycyjnym „helou hałsegoin'” i usiadłem.

Szybko przekonałem się, że coś jest nie tak. Ludzie zgromadzeni przy stole rozmawiali ze sobą po irlandzku. Najpierw osłupiałem, potem oniemiałem. To miała być moja pierwsza lekcja irlandzkiego i jak się zapisywałem to nikt mi nie powiedział, że powinienem iść do okulisty – bo w ogłoszeniu stało jak byk, że to są KONWERSACJE a nie LEKCJE.

Tym sposobem znalazłem się na spotkaniu Irlandczyków, którzy nie mają z kim porozmawiać po irlandzku. Na codzień się widują, bo mieszkają w tym samym miasteczku, ale po wyglądzie przecież nie widać czy ktoś zna irlandzki czy nie. Różny wiek, różny poziom znajomości języka. Było około 15 osób, byli młodzi ludzie, którzy dobrze mówili po irlandzku i dużo starsi, którzy musieli pomagać sobie angielskimi słowami. Widać było po nich, jak się cieszą że mogą porozmawiać w ojczystym języku. We wschodniej części Irlandii to nie jest takie łatwe jak na zachodnim wybrzeżu gdzie w rejonach Gealtacht są całe wioski w których na codzień mówi się po irlandzku. No i taką to miałem lekcję.

dzień Babci, dzień Dziadka

21 Styczeń 2014

Wszystkiego najlepszego!

A wszystkim, którzy wytrzymali ze sobą więcej niż 25 lat życzę dużo zdrowia i naprawdę gratuluję🙂

babcia i dziadek 1

babcia i dziadek 2

wiosna

20 Styczeń 2014

wiosna jak co roku zaskoczyła przyjezdnych.

2014-01-20 11.11.53 2014-01-20 11.30.25 2014-01-20 11.30.39

Obserwuj

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Dołącz do 26 obserwujących.

%d bloggers like this: